Zdrowotne mikstury babajAGI – syrop z mniszka lekarskiego

Postanowiłam, że tym razem naskrobię o kolejnej magicznej miksturze wcześniej niż zwykle. Zwykle dokumentuję po samodzielnym wykonaniu. Tym razem będzie odwrotnie. Napiszę już teraz o jednym z moich faworytów, bo wielu z Was pyta o wspaniały syrop z mniszka lekarskiego. Już od pewnego czasu można dostrzec pokryte żółtymi kwiatami pola i łąki. Pewnie dlatego tak śpieszno nam do tego wiosennego skarbu. Nikt nie chce się spóźnić…

Jak już wspomniałam, sama jeszcze nie ruszyłam z produkcją swoich syropów, ale mój wzrok również przyciąga ten piękny złoty kolor łąk. Więc lada dzień i u mnie pojawią się buteleczki ze złotym lekiem na zimowe przeziębienia. Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem na syrop z kwiatów mniszka w dwóch wersjach. Pierwsza wersja to ta, która lubię zdecydowanie bardziej. Jest z niej więcej syropu i jest łatwiejszy w przechowywaniu.

Syrop z mniszka lekarskiego

Potrzebujemy na jedną porcję:

  • około 450-500 główek kwiatów mniszka lekarskiego najlepiej ze zbioru majowego,
  • 1 l wody,
  • 0,5 kg cukru trzcinowego nierafinowanego (lub innego słodziwa),
  • sok z 1 cytryny.

Wykonanie

Kwiaty najlepiej jest zbierać około południa w słoneczny dzień. Wtedy mam pewność, że rosa już jest wyschnięta, kwiaty są całkowicie rozwinięte i nie zaczną się zamykać, zanim nie wrzucę ich do garnka, a cenny pyłek ma maksymalne stężenie. Dlaczego ze zbioru majowego? Otóż ktoś przypomniał mi, że mniszek kwietniowy zarezerwowany jest dla pszczół. W kwietniu kwiatów jest jeszcze stosunkowo niewiele, a nasze pszczółki bardzo ich potrzebują po ciężkiej zimie. Dlatego dziękuję za upomnienie i proszę również o uwzględnienie tego faktu przy Waszych zbiorach 🙂 Po uzbieraniu kwiatów zawsze rozkładam je na tarasie na białej szmatce, aby niechciani przeze mnie lokatorzy opuścili swoje lokum. Zostawiam je tak przez 1-2 godzin.

Kiedy większość robaczków już opuści moje kwiaty, wkładam je do garnka i zalewam woda. Zagotowuje i odstawiam w chłodne miejsce na 12-24 godzin (im dłużej się będzie macerować, tym więcej cennych właściwości zyskamy w naszym syropie).

Drugiego dnia odcedzam kwiaty przez gażę lub tetrową pieluchę (w ten sposób można maksymalnie odcisnąć płyn z kwiatów). Wsypuję cukier i ponownie zagotowuję (bez zbędnego gotowania). Dodaję sok z cytryny i rozlewam do wyparzonych buteleczek.
Wiele osób przygotowuje tzw. „miód” z mniszka. Gotują wtedy powstały syrop przez 2-3 godziny, redukując go i zagęszczając w ten sposób. Osobiście uważam, że jest to zbędna strata bardzo cennych właściwości mniszka. Im dłużej będziemy gotować miksturę, tym więcej na tym stracimy. Poza tym, do takiego miodu potrzebna jest znacznie większa ilość cukru, a ja w swoich przepisach staram się go baardzo ograniczać.

Syrop mniszkowy możemy przechowywać około 2 lat w ciemnym i chłodnym miejscu. Możemy dodawać po łyżeczce do herbaty, albo bezpośrednio na łyżeczce.

Jeśli chodzi o dawkowanie to dla wzmocnienia odporności przyjmuje się łyżeczkę dziennie, natomiast podczas choroby można wypijac od 3-4 łyżeczek dziennie.

Syrop z mniszka lekarskiego bez gotowania

W tej wersji syropu potrzebujemy same płatki z kwiatów mniszka lekarskiego. Obrane płatki wkładamy do słoja, ugniatamy i co jakiś czas przesypujemy cukrem trzcinowym (lub miodem). Na koniec utrwalamy 50 g spirytusu i zasypujemy pół centymetrową warstwą cukru (lub miodu) i odstawiamy w chłodne miejsce.

Dawkowanie podczas choroby to 2-3 łyżeczki dziennie.

Oba syropy można stosować przy różnego rodzaju dolegliwościach z układu oddechowego. Syrop poprawia też odporność, oczyszcza organizm z toksyn i wspomaga prace wątroby. Ma też większość właściwości mniszka. Będzie można przeczytać tym w osobnym poście.

O mniszku lekarskim możecie również przeczytać tu –> KLIK

Życzę przyjemnych chwil podczas spaceru oraz zdrowia, w którym ma swój udział Mniszek Lekarski 🙂

Pierwszy przepis pochodzi z mojego osobistego notatnika zielarskiego. Jest to bardzo stary przepis przekazywany z pokolenia na pokolenie. Przepisów takich jest wiele i różnią się szczegółami. Mój przepis był modyfikowany przeze mnie wiele razy, kiedy zdobywałam cenne informacje o ziołach i myślę, że teraz jest w wersji najbardziej optymalnej. Sporządzam go każdego roku.
Drugi przepis napotkałam jakiś czas temu w książce Skarżyńskiego „Zioła czynią cuda” i postanowiłam się nim z Wami również podzielić.

3 odpowiedzi do “Zdrowotne mikstury babajAGI – syrop z mniszka lekarskiego”

    1. własnie patrzę i aż się dziwię, że jeszcze nie opublikowałam przepisu na syrop z bzu… Toć to mój ulubiony specjał 🙂 W sumie teraz i tak nie sezon na syrop bzowy… ale jeżeli poczekasz do przyszłego tygodnia to wrzucę oba przepisy, na syrop z kwiatów i owoców bzu. W tym tygodniu nie dam rady, bo warsztaty się szykują i artykuły piszą 🙂

Podziel się swoją opinią :)