Olejek 4 złodziei – antidotum na wirusy

Heeej. Długo mnie tu nie było 🙂

W wyniku zaistniałej sytuacji epidemiologicznej postanowiłam zorganizować szybki post na temat pewnej mieszanki, która okazuje się być bardzo skuteczna przy zagrożeniu coronavirusem. Legenda głosi, że w czasach, kiedy na świecie panowała dżuma podobna mieszanka pomogła lekarzom leczyć ludzi i nie rozchorwać się przy tym. Recepturę dostali od złodziei, którzy rabowali ciała zmarłych ludzi i nie chorowali. Mieszankę tą nazywa się olejkiem 4 złodziei.
Dziś chciałabym opowiedzieć jakie olejki wchodzą w skład tej mieszanki i jakie właściwości wykazują. Podam również sprawdzony przepis i sposoby zastosowania mieszanki.

Czytaj dalej Olejek 4 złodziei – antidotum na wirusy

Czosnkowe love czyli pesto z dzikiego czosnku

Każdego roku, przy okazji zbiorów czosnku niedźwiedziego robię zapasy pesto. Uwielbiamy je, jest pyszne, czosnkowe i ma mnóstwo cennych właściwości. W sumie sama nie wiem, dlaczego Wam jeszcze nie napisałam o moim pesto 🙂 Robię różne wersje, w zależności od tego, co aktualnie posiadam w domu. Czosnkowe pesto to moje must have. Nadaje się doskonale do kanapek, do potraw grillowanych, do mięs czy do czego sobie wymyślicie.

Czytaj dalej Czosnkowe love czyli pesto z dzikiego czosnku

Jak wzmacniać odporność dziecka

Sezon zielarski w zasadzie już się zakończył, ale pomyślałam, że mogłabym w czasie zimy też coś napisać. Ostatnio bardzo często pytacie mnie o to, jak wzmacniać odporność dziecka. Co robić, aby dziecko mniej chorowało i przetrwało możliwie jak najlepiej okres chorobowy. Myślę, że warto poruszyć ten trudny temat i opowiedzieć w kilku słowach, jak my walczyliśmy o odporność. Temat niełatwy i często bardzo indywidualny. Dziś postaram się podpowiedzieć, na co warto zwrócić uwagę, jakie zioła mogą okazać się pomocne, co z aptecznych rewelacji jest w miarę ok i może wspomóc odporność naszych dzieci oraz kilku innych aspektach ważnych w poruszanym dziś temacie. Czytaj dalej Jak wzmacniać odporność dziecka

Czarny bez mój lek na „wszystko”

Wreszcie jest… Skraje lasów zaświeciły w końcu białym kwieciem czarnego bzu. Każdego roku, tak bardzo przeze mnie oczekiwany czarny bez, wreszcie zakwitł i w moim ogrodzie. Uwielbiam go za swoją prostotę, za  działanie na wielu płaszczyznach, za wspaniały smak, który uwielbiam i mogłabym się nim delektować bez końca.  Wspaniały biały kwiat o delikatnym, żółtym pyłku i równie wspaniałych właściwościach. Dziś chciałabym opowiedzieć co nie co o moim leśnym ulubieńcu. Czytaj dalej Czarny bez mój lek na „wszystko”