Czarny bez mój lek na „wszystko”

Wreszcie jest… Skraje lasów zaświeciły w końcu białym kwieciem czarnego bzu. Każdego roku, tak bardzo przeze mnie oczekiwany czarny bez, wreszcie zakwitł i w moim ogrodzie. Uwielbiam go za swoją prostotę, za  działanie na wielu płaszczyznach, za wspaniały smak, który uwielbiam i mogłabym się nim delektować bez końca.  Wspaniały biały kwiat o delikatnym, żółtym pyłku i równie wspaniałych właściwościach. Dziś chciałabym opowiedzieć co nie co o moim leśnym ulubieńcu. Czytaj dalej Czarny bez mój lek na „wszystko”